Wielu z nas nie potrafi docenić piękna w życiu codziennym. Gdziekolwiek jesteś – w pracy, w domu, w więzieniu, w podróży, w cyrku, czy na gigancie – wszędzie towarzyszy ci PIĘKNO i SZTUKA.
To są pojęcia, z których nie wolno rezygnować. Dlaczego więc nie odnajdywać ich także w muzyce. Muzyce popowej dodajmy. Nienajwyższych (zdawałoby się) lotów.
Tu na scenę wkraczam ja. Stanę się Wam blaskiem w oślepiającym w tunelu i wieszczem prowadzącym Was jak baranki ku estetycznemu spełnieniu. Pokażę, że kompletne dno, jakim jest muzyka popowa ma także… drugie dno.
Musicie spełnić tylko jeden warunek. Czytać. Wiem, że ciężko, bo nie ma tu kolorowych obrazków. Od samych literek wzrok się nudzi. Zmuście się. Będzie to gwarantem absolutnej artystycznej ekstazy. Amen.