<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kreatum.pl</title>
	<atom:link href="http://www.kreatum.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.kreatum.pl</link>
	<description>Wprowadzamy pop-bydło na salony</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 Dec 2009 22:42:07 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Sokol feat. Pono &amp; Franek Kimono &#8211; W aucie</title>
		<link>http://www.kreatum.pl/2009/11/sokol-feat-pono-franek-kimono-w-aucie/</link>
		<comments>http://www.kreatum.pl/2009/11/sokol-feat-pono-franek-kimono-w-aucie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 17:04:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sokół & Pono]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kreatum.pl/?p=81</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;W aucie&#8221; jako manifest futurystyczny.
Interpretacja wers po wersie.


Interpretacja nadesłana przez rapera Marcina, dzięki!
Czymże byłby nasz świat bez elektryfikacji, bez nagłego rozwoju motoryzacji, bez sprawnych środków transportu? o to zdają się pytać Sokół, Pono oraz Franek Kimono w będącym pochwałą nowoczesności utworze &#8220;W aucie&#8221;.
&#8220;Poszedłem z małą na molo
Pełna saszeta, relax, full, uderzam w solo
Uraczyłem Małą zimną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>&#8220;W aucie&#8221; jako manifest futurystyczny.<br />
Interpretacja wers po wersie.<span id="more-81"></span></strong><br />
<center><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="320" height="265" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/b6Gdg9hhOas&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0xe1600f&amp;color2=0xfebd01" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="320" height="265" src="http://www.youtube.com/v/b6Gdg9hhOas&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0xe1600f&amp;color2=0xfebd01" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></center></p>
<p>Interpretacja nadesłana przez rapera<strong> Marcina</strong>, dzięki!</p>
<p style="text-align: justify;">Czymże byłby nasz świat bez elektryfikacji, bez nagłego rozwoju motoryzacji, bez sprawnych środków transportu? o to zdają się pytać Sokół, Pono oraz Franek Kimono w będącym pochwałą nowoczesności utworze &#8220;W aucie&#8221;.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8220;Poszedłem z małą na molo<br />
Pełna saszeta, relax, full, uderzam w solo<br />
Uraczyłem Małą zimną coca-colą<br />
A ona mnie mentolowym Marlboro&#8221;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Już z pierwszych wersów utworu można wysnuć wniosek, iż będziemy mieć do czynienia z  liryką bezpośredniego wyznania, gdzie warstwa opisowa przeplata się z elementami refleksyjnymi. Podmiot liryczny subtelnie buduję osnowę, tło dla głębokich rozważań nad człowieczeństwem i cywilizacją. W pierwszych wersach możemy odnaleźć szereg słów jednoznacznie kojarzących się z rozwojem nauk i nowoczesnością. Anglojęzyczne zwroty sugerują zatarcie granic państwowych, odrzucenie narodowych sporów i waśni stojących na przeszkodzie postępowi. Na uwagę zasługują również ciekawe epitety &#8211; Coca-cola jest zimna a Marlboro mentolowe.</p>
<p><center><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-7675029442058390";
/* 300x250, kreatum art */
google_ad_slot = "4300709017";
google_ad_width = 300;
google_ad_height = 250;
//-->
</script><br />
<script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">
</script></center></p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8220;Zgrywam ekspert, ekspert dżentelmena<br />
Polecę wierszem, pełen czad, tak jest wena<br />
Teraz na serio mam ci coś do powiedzenia<br />
W moim ritmo na tylnych siedzeniach&#8221;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Analizując powyższy czterowers dowiadujemy się sporo na temat podmiotu lirycznego &#8211; jest on naukowcem zajmującym się rozwojem cywilizacji (prawdopodobnie jest wynalazcą). Oprócz tego jest również człowiekiem wysokiej kultury osobistej, obeznanym w zarówno w literaturze pieknej (&#8221;polecę wierszem&#8221; &#8211; zna na pamięć utwory poetyckie) jak i naukowej (&#8221;pełen czad&#8221; &#8211; prawdopodobnie interesuje się chemią). Przed symboliczną podróżą usadza swą wybrankę na tylnym siedzeniu swgo wehikułu, gdyż oprócz ewidentnych zalet związanych z rozwojem nauk jest również świadomy niebezpieczeństw łączących się z nagłym postępem (wypadki drogowe).</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8220;Będę brał cię (gdzie?) w aucie<br />
(Mnie?) cię (ee) ehe<br />
Będę brał cię (gdzie?) w aucie<br />
(Mnie?) cię (w aucie?) ehe&#8221;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W refrenie podmiot liryczny prowadzi sugestywny dialog ze swą wybranką (oczywiście jest ona postacią symboliczną &#8211; reprezentuje zwykłych ludzi, dla których pracują wszyscy naukowcy oraz wynalazcy świata). Auto staje się nadnaturalnym wehikułem, a podmiot liryczny to homo aviator, zabierający wybrankę w przeszłość oraz przyszłość. powtarzające się pytania i krótkie odpowiedzi wymownie ilustrują niewątpliwy fakt iż zwykli ludzie boją się postępu (wybranka niedowierza podmiotowi lirycznemu, jest nastawiona sceptycznie).</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejna strofa to opis podróży:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8220;Stoję przy barze, wyjmuje Kenty<br />
Zamawiam drinka, marki i ekstaza&#8221;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mamy tu ciekawe aluzje do historii Anglii (Kenty) oraz Niemiec (marki) &#8211; państw o wyjątkowo chlubnych tradycjach związanych z krzewieniem postępu. Wizyta w tych krajach  wywołuje w podmiocie lirycznym ekstazę.</p>
<p style="text-align: justify;">Sedno utworu wydaje się być zawarte w wersach:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8220;Jest ostra jazda i ostry hazard<br />
Weź mała kluczyk to będzie niezła faza&#8221;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">W powyższym fragmencie mamy do czynienia z ewidentnym nawiązaniem do nieokiełznanej, fascynującej i przerażającej zarazem siły prądu elektrycznego (zwrot &#8220;niezła faza&#8221; świetnie to ukazuje). Wersy obrazują dynamiczny rozwój cywilizacji, a głównie proces elektryfikacji miast i wsi polskich jaki dokonał się po II wojnie światowej (ostra jazda, ostry hazard &#8211; było to zadanie trudne i ryzykowne). Kluczyk staje się symbolem przynależności do sieci elektrycznej, bycia podłączonym do ogólnonarodowej instytucji dostarczającej ludziom drogocennego prądu. A więc poddanie się postępowi i wspieranie go poprzez płacenie rachunków za prąd, dzięki czemu wynalazcy mogą wymyślać jeszcze lepsze rzeczy!</p>
<p style="text-align: justify;">Pomijając mniej znaczące fragmenty zbliżamy się do końca podróży:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8220;Szpan na max, ja ostro jeżdżę<br />
Chodź na parking przejedziemy przez zaplecze&#8221;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podmiot liryczny jest zadowolony z podrózy, która była niebezpieczna ale i fascynującą zarazem. Ma nadzieję że symboliczna postać wybranki zrozumiała jej sens. Odstawia auto, podróż zakończona.</p>
<p style="text-align: justify;">Na koniec mamy jeszcze krótką retrospekcję z przeszłości, sprzed nagłego skoku cywilizacyjnego:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>&#8220;Jestem barmanem na tym dancingu<br />
Pierwszy raper, nie było jeszcze stringów<br />
Azet z Pewexu, a wszystko spod lady&#8221;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Były to wyjątkowo smutne czasy. Jednak mimo pesymistycznego zakończenia cały utwór ma wymowę niezwykle pozytywną.</p>
<p style="text-align: justify;">Sokół i Pono, jak na prawdziwych futurystów przystało, w swym nasyconym aluzjami manifeście wychwalają nowe wynalazki i proces postępu cywilizacyjnego, który nieuchronnie prowadzi nas do doskonalszej rzeczywistości, lepszego życia, wspanialszej przyszłości!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kreatum.pl/2009/11/sokol-feat-pono-franek-kimono-w-aucie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Firma &#8211; Reprezentuję JP</title>
		<link>http://www.kreatum.pl/2009/11/firma-reprezentuje-jp/</link>
		<comments>http://www.kreatum.pl/2009/11/firma-reprezentuje-jp/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 19:18:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Firma]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kreatum.pl/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[„Reprezentuję JP” czyli współczesny poemat filozoficzny.
Poetyka maski.



Zinterpretowane przez DariuszD, dziękujemy!
„FIRMA”, czyli związek najwybitniejszych polskich poetów, reaktywacja „Stowarzyszenia Filomatów i Filaretów”. Powstał jako głos sprzeciwu inteligencji, przeciw kulturze masowej. Choć nie widać tego na co dzień, wciąż jesteśmy, jak w XIX w. pod kontrolą obcych mocarstw, a przynajmniej do tego starają się nas przekonać poeci w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>„Reprezentuję JP” czyli współczesny poemat filozoficzny.<br />
Poetyka maski.<span id="more-75"></span></strong></p>
<p><center><br />
<object width="320" height="265"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cWTlmIIoMxs&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/cWTlmIIoMxs&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"></embed></object><br />
</center><br />
<br />Zinterpretowane przez <b>DariuszD</b>, dziękujemy!</p>
<p>„FIRMA”, czyli związek najwybitniejszych polskich poetów, reaktywacja „Stowarzyszenia Filomatów i Filaretów”. Powstał jako głos sprzeciwu inteligencji, przeciw kulturze masowej. Choć nie widać tego na co dzień, wciąż jesteśmy, jak w XIX w. pod kontrolą obcych mocarstw, a przynajmniej do tego starają się nas przekonać poeci w tym utworze. Po przekazanej pokrótce genezie poematu filozoficznego „Reprezentuję JP”, przejdę do właściwej części interpretacji.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Weź do ręki jointa i zajeb macha<br />
Uhuhuhu&#8230; hahahaha&#8230;<br />
Weź tego jointa i znów zajeb sztacha<br />
Uhuhuhu&#8230; hahahaha&#8230;”</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">
<p>Ludzie, zaślepieni nowoczesnym stylem życia nastawionym na konsumpcję, nie są w stanie przejrzeć na oczy i zerwać kajdan narzuconych przez system. Wszystkie te ograniczenia nie pozwalają także na poprawny odbiór liryki. Poeci zachęcają nas do wyciszenia się i koncentracji, przy czym potępiają używanie substancji psychotropowych, na co wskazuje użyta kilkukrotnie onomatopeja („hahaha”). Wyśmiewają oni wprost, osoby ulegające używkom.</p>
<blockquote><p>
„Jestem tutaj Roman Bosski<br />
Porzuć swe troski, zostaw pogłoski, odstaw błahostki<br />
Elegancki rap z serca małopolski”
</p></blockquote>
<p>Podmiot liryczny nawiązuje tutaj do „Wielkiej Improwizacji” Konrada z III cz. Mickiewiczowskich „Dziadów”. Podobnie jak on, siebie jak i swój talent porównuje do Boskich zdolności, utożsamiając się jednocześnie z patriotyczną stroną osobowości Konrada. Podkreśla również swój związek z Filomatami, których Mickiewicz był współzałożycielem. Znów poleca nam wyciszyć się i zrelaksować, tak, by nic nie przeszkodziło w odbiorze sztuki, której „sercem” jest małopolska – miejsce pochodzenia poety, obdarzone przez niego wielkim uczuciem.<br />
<br /><center><script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-7675029442058390";
/* 300x250, kreatum art */
google_ad_slot = "4300709017";
google_ad_width = 300;
google_ad_height = 250;
//-->
</script><br />
<script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">
</script></center></p>
<blockquote><p>
„To nie Kaszpirowski więc się raczej ocknij<br />
Dobrzy ludzie mocni JP propaganda”
</p></blockquote>
<p>Podmiot liryczny subtelnie daje nam do zrozumienia, że nie można ufać Rosjanom (tutaj Kaszpirowskiemu), którzy starają się nas omamić tanimi sztuczkami. „Dobrzy” i „mocni” ludzie sprzeciwiają się temu stanowi rzeczy, zgadzając się z filozofią poety, określoną tajemniczym symbolem „JP”.</p>
<blockquote><p>
„Więc wyciągnij wnioski, honor i szacunek<br />
Weź to sobie rozkmiń, weź to sobie rozkmiń<br />
To nie Brudne Południe tylko miasto królów Polski”
</p></blockquote>
<p>Cnoty podmiotu lirycznego są uniwersalne. Poeta namawia nas do sprzeciwienia się „nowoczesnemu niewolnictwu”. Chodzi tutaj oczywiście o zwierzęta. Praktycznie każda rodzina, przejmując zachodnie wzorce, posiada już psa, kota, czy chociaż rybki. Ludzie jednak nie sprzątają po swoich pupilach, a wizję zaśmieconej ojczyzny, podmiot liryczny z przerażeniem określa „Brudnym Południem”. Wyraźnie przypomina o bogatej historii Polski.</p>
<blockquote><p>„JP ideologie Firma reprezentuje<br />
JP rozprzestrzenia się, Firma wciąż trzyma klasę<br />
JP czy ty znasz ten skrót?”</p></blockquote>
<p>Wreszcie właściwa postać poematu filozoficznego. Poeta miesza ze sobą różne gatunki, przez co trudno jednoznacznie zaklasyfikować ten utwór. Głównie ze względu na ten fragment, w którym podmiot liryczny wprost faworyzuje określony nurt filozoficzny (ów tajemnicze „JP”), zdecydowałem się tak opisać ten poemat. W dalszej części cytatu jesteśmy informowani o sile tej ideologii i klasie, z jaką „FIRMA” ją rozprzestrzenia. Jednocześnie, poprzez wzbudzenie w czytelniku zainteresowania samym skrótem, stowarzyszenie pragnie zwrócić na siebie uwagę.</p>
<blockquote><p>
„JP każdy pies to fiut<br />
JP z tradycjami klub<br />
JP kopie kurwom grób<br />
JP ogień a nie chłód, elegancko a nie bród”
</p></blockquote>
<p>Mamy tutaj do czynienia z krótkim opisem założeń tej filozofii. Podmiot liryczny znów ujawnia swoją niechęć do zwierząt. Podkreśla również fakt starych tradycji „FIRMY”, której podwaliny stworzyło XIX wieczne „Stowarzyszenie Filomatów i Filaretów”. Poeta niemal porównuje atmosferę w „FIRMIE”, do ciepła ogniska domowego, wyraźnie hiperbolizując (ogień).</p>
<blockquote><p>
„JP, JP, JP, JP to również szaty dla&#8230; dup, dup, dup, dup, dup, dup<br />
Dupnij sobie lolka człowieku”
</p></blockquote>
<p>Liczne powtórzenia mogą wskazywać na nieoficjalne członkostwo P. Kupichy w „FIRMIE” i jego udział w pisaniu tego poematu. Może to być jednak taka koncepcja, w której twórcy urywając nagle myśl, zachęcają czytelnika do współtworzenia sztuki. Prawdopodobnie są to wersy na tyle uniwersalne, że każdy odbiorca zinterpretuje je w odmienny sposób.</p>
<blockquote><p>
„Reprezentuję Kraków, reprezentuję JP<br />
Reprezentuję Firmę, reprezentuję JP<br />
Dobre chłopaki reprezentują JP<br />
Hardcore JP, ogień JP”
</p></blockquote>
<p>Okazuje się, że członkowie „FIRMY” są konserwatystami i w swych szeregach nie widzą miejsca dla kobiet. Jest to tylko z pozoru szowinistyczna postawa, bowiem prawdziwy cel poetów jest ukryty. Jak czytamy w dalszej części cytatu – słowa „Hardcore” i „ogień” symbolizują możliwość zbrojnych wystąpień stowarzyszenia. Nie chcą narażać płci pięknej na ryzyko utraty zdrowia.</p>
<blockquote><p>
„Sąd, konfidenci, psy to jedna banda<br />
Przeciwko kurestwu JP propaganda”
</p></blockquote>
<p>Na „scenę” wchodzi drugi poeta. Podmiot liryczny zmienia tożsamość, jednak wciąż widać silny wpływ filozofii „JP”. W nieznany nam sposób, w jednym szeregu stawia znienawidzone zwierzę z organami wymiaru sprawiedliwości i szpiegami.</p>
<blockquote><p>
„Bez skrupułów, na lewo albo za zwykłe głupoty<br />
Niszczą ludziom życie z ich dzieci robią sieroty”
</p></blockquote>
<p>Zaczyna się wątek fabularny poematu. Za sprawą sugestywnych opisów, przenosimy się na tereny, nieistniejącej wówczas, XIX wiecznej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Podmiot liryczny, stosując zabieg poetyki maski, opisuje wyniszczające Polaków i Litwinów działanie Caratu. W domyśle chodzi oczywiście o zachowanie współczesnych chuliganów.</p>
<blockquote><p>
„Piorą beret twarde narkotyki<br />
Jedni wytrzymają fason innym to przepali styki<br />
To jest duży problem w tych czasach”
</p></blockquote>
<p>„Czasy”, o których mowa, odnoszą się zarówno do przeszłości jak i współczesności. Historia uczy nas, że Polacy lubowali się w pijaństwie, co niejednokrotnie nas gubiło.</p>
<blockquote><p>
„Wyprane mózgi i szuje bez zasad<br />
Ja od tego syfu chcę być jak najdalej<br />
Mam innych przyjaciół, inne zwyczaje”
</p></blockquote>
<p>Posługując się licznymi kolokwializmami, podmiot liryczny podkreśla związek opisywanego, historycznego obrazu, z teraźniejszością. Hipotetyczny XIX wieczny patriota, nie chce być rusyfikowany, co wyraża słowami „mam inne zwyczaje”. Czuje więź z rodakami. Odpowiednikiem tej sytuacji we współczesnym świecie, jest oczywiście amerykanizacja społeczeństwa.</p>
<blockquote><p>
„Dupnę lolka, ale zadbam o rodzinę<br />
Teraz coś załatwiam i na spacer idę z synem<br />
I patrzę na tych ludzi co się zamuleni snują<br />
Na przećpanych fetorów, studentów co w kółko kują”
</p></blockquote>
<p>Opisywane jest nowe pokolenie Polaków, urodzonych już w czasie zaborów. Ojciec, pamiętający jeszcze czasy niepodległości, pokazuje synowi okrucieństwo zniewolenia.<br />
Ludzie nie wiedzą jak mają walczyć o wolność, więc robią wszystko, by zapomnieć o sprawach ważnych.</p>
<blockquote><p>
„Nas z kolei społecznicy jak wyrzutków traktują<br />
Nie tak być powinno, choć nie wszyscy o tym mówią<br />
Chłopak co go znałem okazał się szują<br />
Osrane małolaty na policji kablują”
</p></blockquote>
<p>Zaborcy pojawiają się tu pod przykrywką „społeczników”. Polacy byli traktowani we własnym państwie, jak obywatele trzeciej kategorii. Podmiot liryczny ubolewa, bo, mimo że wie, iż jest to wyniszczająca sytuacja, zdaje sobie również sprawę z tego, że zabranie głosu może kosztować życie. Analogicznie, w dzisiejszych czasach ludzie boją się mówić w obawie przed utratą reputacji. Poeta jasno stwierdza, że nie można już nikomu ufać.</p>
<blockquote><p>
„Pseudo hip-hop&#8217;owe błazny sławę zyskują<br />
Nie tak być powinno, choć nie wszyscy o tym mówią”
</p></blockquote>
<p>Oczywiste odwołanie do postaci Stańczyka. Ten sławny błazen powinien być wzorem dla uciśnionego pod zaborczym jarzmem narodu. Niestety, fałszywi patrioci zyskują rozgłos głosząc patriotyczne hasła, a następnie znikają bez śladu. Szukając porównania w teraźniejszości, od razu na myśl przychodzą politycy i ich niespełnione obietnice wyborcze.</p>
<blockquote><p>
„Weź do ręki jointa i zajeb macha<br />
Uhuhuhu&#8230; hahahaha&#8230;<br />
Weź tego jointa i znów zajeb sztacha<br />
Uhuhuhu&#8230; hahahaha&#8230;”
</p></blockquote>
<p>Po zapoznaniu się z treścią całego poematu, cytat ten nabiera nowego, ponadczasowego znaczenia. Śmiech okazuje się być kpiną z „systemu”, który stara się nas zniewolić wszystkimi dostępnymi środkami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kreatum.pl/2009/11/firma-reprezentuje-jp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stachursky &#8211; Vademecum DJ&#8217;a</title>
		<link>http://www.kreatum.pl/2009/11/stachursky-vademecum-dja/</link>
		<comments>http://www.kreatum.pl/2009/11/stachursky-vademecum-dja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 19:33:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Stachursky]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kreatum.pl/?p=70</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Vademecum DJ&#8217;a&#8221; jako gloryfikacja żołnierskiego żywota.
Poeta jako przywódca narodu. 

Interpretacja nadesłana przez Cichy, dzięki!
„Heeeeej! Hooooooooo!”
Utwór zaczyna się od donośnego głosu wojowników, czekających na wielką bitwę, zastraszających wroga swoim okrzykiem bojowym. Czytelnik od razu dostrzega, gdzie toczy się akcja utworu, zostaje natychmiast rzucony w wir opisywanych wydarzeń. Coraz szybsze odgłosy wojska:

„Hej! Ho! Hej! Ho! Hej! Ho! Hej! [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>&#8220;Vademecum DJ&#8217;a&#8221; jako gloryfikacja żołnierskiego żywota.<br />
Poeta jako przywódca narodu. <span id="more-70"></span></strong></p>
<p><center><object width="320" height="265"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/E7zZmvQPaMQ&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x006699&#038;color2=0x54abd6"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/E7zZmvQPaMQ&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x006699&#038;color2=0x54abd6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"></embed></object></center></p>
<p>Interpretacja<strong> </strong>nadesłana przez <strong>Cichy</strong>, dzięki!</p>
<blockquote><p>„Heeeeej! Hooooooooo!”</p></blockquote>
<p>Utwór zaczyna się od donośnego głosu wojowników, czekających na wielką bitwę, zastraszających wroga swoim okrzykiem bojowym. Czytelnik od razu dostrzega, gdzie toczy się akcja utworu, zostaje natychmiast rzucony w wir opisywanych wydarzeń. Coraz szybsze odgłosy wojska:</p>
<blockquote>
<p>„Hej! Ho! Hej! Ho! Hej! Ho! Hej! Ho! Hej! Ho! Hej! Ho!”</p></blockquote>
<p>zwiastują nieuchronną potyczkę. Już oto za chwilę staniemy się świadkami krwawej potyczki. Napięcie sięga zenitu, kiedy wkracza wieszcz – lider, przywódca. To on prowadzi wojska do boju. Jego pierwsze słowo:</p>
<blockquote>
<p>„Kurwa!”</p></blockquote>
<p>Jest bardzo wymowne. Jest to celowy i przemyślany zabieg, mający na celu wstrząśnięcie czytelnikiem, rzucenie go na kolana i wzbudzenie szacunku dla wieszcza.</p>
<blockquote><p>
„Jazda!”
</p></blockquote>
<p>Bitwa już się zaczyna. Do walki wieszcz posyła najlepsze oddziały, którymi dowodzi. Od razu można stwierdzić, że mamy do czynienia z polskim wojskiem, gdzie kawaleria od wieków siała zamęt na europejskich polach bitewnych. Wieszcz prowadzi polską armię przeciwko wszystkim agresorom, którzy zagrażali bytowi naszej Ojczyźnie.</p>
<blockquote><p>
„Amok!,<br />
Chłosta!,<br />
Dopał!,<br />
Rwanie!,<br />
Faza!&#8230;”
</p></blockquote>
<p>Dochodzi do nas zgiełk bitewny. Podmiot liryczny przekazuje czytelnikowi całą zgrozę walki. Mroczną atmosferę bitwy oddają liczne, rytmiczne wykrzyknienia.</p>
<blockquote><p>
„&#8230; i zgon.”
</p></blockquote>
<p>Jak na każdej bitwie, są ofiary. Podmiot liryczny dostrzega tą trudną do zaakceptowania zależność, jednak umieszczając to słowo, oddaje hołd wszystkim poległym. Wieszcz jest dumny z tych, którzy poświęcali własne życie w obronie ojczyzny.</p>
<blockquote><p>
„Mej dyskoteki szał<br />
Gorących młodych ciał<br />
To wszystko tu dostaniesz<br />
Gdy z nami dziś zostaniesz”
</p></blockquote>
<p>Podmiot liryczny jednak wie, że żadne życie nie zostanie stracone na marne. Za przelaną krew dla ojczyzny, obiecuje wszystkim wojakom posmiernte nagrody w postaci wiecznych uciech i zabaw, jeśli tylko dzisiaj oddadzą swoje życie za swój kraj.<br />
<center><script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-7675029442058390";
/* 300x250, kreatum art */
google_ad_slot = "4300709017";
google_ad_width = 300;
google_ad_height = 250;
//-->
</script><br />
<script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">
</script><br />
</center></p>
<blockquote><p>
„Chcecie muze?<br />
Chcecie światła?<br />
Chcecie laser?<br />
Chcecie wódke?”
</p></blockquote>
<p>Podmiot liryczny poprzez pytania retoryczne wabi czytelnika do stworzonego przez niego raju, uzmysławiając mu, jakie uciechy na niego czekają. Zwraca się również do swoich wrogów, buńczucznie i pogardliwie się pytając:</p>
<blockquote><p>
„Chcecie dym?”
</p></blockquote>
<p>Dym jest metaforą oznaczającą drakę, bójkę i pewną śmierć. Podmiot liryczny jest bardzo pewny siebie, co można stwierdzić czytając ostatnie wersy utworu:</p>
<blockquote><p>
„Z tego słynę!<br />
To na pewno was nie minie!”
</p></blockquote>
<p>Każdy wieszcz jest przekonany o swojej sile i pragnie ją wszystkim zademonstrować. Jednak czując się odpowiedzialnym za kraj, ukazuje swoją czułość do narodu. Kreuje się na mężnego, choć i opiekuńczego przywódcę narodu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kreatum.pl/2009/11/stachursky-vademecum-dja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Feel &#8211; No kochaj mnie</title>
		<link>http://www.kreatum.pl/2009/11/feel-no-kochaj-mnie/</link>
		<comments>http://www.kreatum.pl/2009/11/feel-no-kochaj-mnie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 05:06:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Feel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kreatum.pl/?p=64</guid>
		<description><![CDATA[„No kochaj mnie”, czyli romantyczna nieszczęśliwa miłość
i jej konsekwencje w życiu twórców, i bohaterów literackich
Tekst nadesłany przez DariuszaD, dzięki!
„Ho ooo&#8230;x 2”
Synkretyzm rodzajowy w czystej postaci. Autor, łącząc zwykły erotyk z eposem, zastosował model opisu homeryckiego. Korzystając z prostej onomatopei, symbolizującej pohukiwanie sowy, buduje tajemniczy klimat utworu.

„Była piękna ciepła noc
Wtedy To ujrzałem Ją
Miała włosy blond
I czarujący [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„No kochaj mnie”, czyli romantyczna nieszczęśliwa miłość<br />
i jej konsekwencje w życiu twórców, i bohaterów literackich<span id="more-64"></span></strong><br /><center><object width="320" height="265"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Sts62S0uNF8&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Sts62S0uNF8&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"></embed></object></center></p>
<p>Tekst nadesłany przez <strong>DariuszaD</strong>, dzięki!</p>
<blockquote><p>„Ho ooo&#8230;x 2”</p></blockquote>
<p>Synkretyzm rodzajowy w czystej postaci. Autor, łącząc zwykły erotyk z eposem, zastosował model opisu homeryckiego. Korzystając z prostej onomatopei, symbolizującej pohukiwanie sowy, buduje tajemniczy klimat utworu.</p>
<blockquote>
<p>„Była piękna ciepła noc<br />
Wtedy To ujrzałem Ją<br />
Miała włosy blond<br />
I czarujący wzrok”</p></blockquote>
<p>W dalszym ciągu doskonale widać, jak poeta operuje środkami stylistycznymi, w szczególności epitetami. Poznajemy dokładny czas akcji, przez co niemal stajemy się uczestnikami opisanych wydarzeń – można odnieść wrażenie, że to my, nie podmiot liryczny, poznajemy piękną nimfę o zjawiskowej urodzie. Jej przymioty to prawdopodobnie najbardziej niespotykana konfiguracja cech wyglądu, z jaką kiedykolwiek przyjdzie nam obcować– blond loki i błękitne oczy.</p>
<blockquote>
<p>„Powiedziała-działa tak<br />
Zapytałem gdzie<br />
Noc przykryje nas więc zaczaruj Mnie”</p></blockquote>
<p>Wciąż jesteśmy zaskakiwani. W dwa, zdawałoby się zupełnie odmienne gatunki literackie, zostaje wpleciony trzeci. Mamy do czynienia z niesamowitym kunsztem twórcy. Pojawia się wątek batalistyczny. Kobieta informuje podmiot liryczny o obecności dział (armat), przez co spotyka się ze zdecydowaną reakcją– zaskoczony rozmówca pyta o rozmieszczenie wrogiej broni. Odpowiedź nigdy jednak nie pada, odrealniony motyw znów daje o sobie znać – nimfa przekonuje podmiot liryczny, że ten posiada magiczne zdolności. Prawdopodobnie chodzi o talent pisarski.</p>
<blockquote>
<p>”A Powiedziała mi<br />
Wyszeptała mi<br />
Powiedziała mi<br />
A wyszeptała mi”</p></blockquote>
<p>Powyższy cytat może mieć dwojakie wytłumaczenie. Pierwsze z nich – głos kobiety załamuje się, co może świadczyć o erotycznej wymowie sceny. Drugie, równie prawdopodobne – jest to kontynuacja wątku batalistycznego. Wystrzały armat uszkodziły słuch podmiotu lirycznego i nie jest on do końca pewny, czy nimfa szepcze, czy mówi normalnie. Jest to swoisty protest poety – potępia on wszelkie działania wojenne, uznając je za przeszkodę w komunikacji werbalnej,<br />
<br /><center><script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-7675029442058390";
/* 300x250, kreatum art */
google_ad_slot = "4300709017";
google_ad_width = 300;
google_ad_height = 250;
//-->
</script><br />
<script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">
</script></center></p>
<blockquote>
<p>„Pojechaliśmy nad staw<br />
Tam pocałowałem ją<br />
Byłem sobą wciąż<br />
A ona była tą<br />
Co mówiła”</p></blockquote>
<p>P. Kupicha często podkreśla swoje ubóstwo, być może daje temu wyraz i tutaj, wysyłając podmiot liryczny nad staw, nie nad morze. Jednocześnie dowiadujemy się, że spełniona została prośba kobiety z poprzednich strof – zaczarowana magią (talentem) artysty, wciąż improwizuje, zaś sam pisarz, opisując pocałunek, podkreśla, że nic, co ludzkie, nie jest mu obce. Po raz pierwszy mamy do czynienia z tego typu zabiegiem – poeta wręcz „zaraża” swoją pasją.</p>
<blockquote>
<p>„Chce pokochać znów<br />
I przytulić się po prostu<br />
Tak bez słów”</p></blockquote>
<p>Nagły zwrot akcji. Nimfa chce odpokutować za swoją próżność – pragnęła zostać obdarzona talentem pisarskim, jednak zrozumiała, że nie jest jej to dane. Zwraca się z ostatnią prośbą – chce zamilknąć na wieki. Artysta pragnie, by każdy „sezonowy pisarz/pieśniarz”, cechował się taką samokrytyką. Widzi, jak świat zalewany jest przez poezję niskich lotów i wręcz nie może tego znieść. Tak silna irytacja obecnym stanem rzeczy, znalazła swoje odzwierciedlenie w pozornie niepowiązanym z tym tematem erotykiem.</p>
<blockquote>
<p>„Kochaj mnie&#8230;<br />
A kochaj mnie&#8230;<br />
Kochaj mnie&#8230;<br />
A Kochaj mnie&#8230;<br />
Kochaj mnie&#8230;<br />
A Kochaj mnie&#8230;<br />
A Kochaj&#8230;Kochaj<br />
Kochaj mnie”</p></blockquote>
<p>Mimo pięknych chwil przeżytych z ukochaną, podmiot liryczny waha się. Ostatecznie stwierdza, że miłość nie jest dla niego najważniejsza, a jest wręcz obojętna, co wyraźnie akcentuje literą „a”, wypowiedzianą jakby od niechcenia. Mówiąc kolokwialnie, brzmiałoby to mniej więcej tak: „A tam, możesz mnie kochać, jeżeli chcesz”.<!--more--></p>
<blockquote><p>„Byłem z nią kilka dni<br />
W ostatnią noc wyszeptała mi :<br />
Już jutro zostanie Ci kilka wspomnień<br />
Lecz nigdy&#8230;<br />
Lecz nigdy&#8230;<br />
Ciebie nie zapomnę&#8230;<br />
Nie zapomnę&#8230;”</p></blockquote>
<p>Topos tragicznej miłości wreszcie się ujawnia. Kobieta, na łożu śmierci, wciąż podnosi poetę na duchu. Zapewnia go o ponadczasowości ich uczucia.</p>
<blockquote><p>
„Kochaj mnie&#8230;<br />
A kochaj mnie&#8230;<br />
Kochaj mnie&#8230;<br />
A kochaj mnie&#8230;<br />
Kochaj mnie&#8230;<br />
A Kochaj mnie&#8230;<br />
A kochaj kochaj<br />
Kochaj mnie<br />
Kochaj mnie<br />
A Kochaj mnie<br />
Kochaj mnie<br />
A kochaj mnie<br />
Kochaj mnie<br />
A Kochaj Kochaj<br />
Kochaj mnie</p>
<p>Uuuu&#8230;.”</p></blockquote>
<p>Znak rozpoznawczy P. Kupichy, czyli powtórzenia. Sugerują one, iż podmiot liryczny nie wytrzymał powagi sytuacji. Cios, jaki sprowadziła na niego śmierć kochanki, odciska na nim straszliwe piętno – poeta traci zmysły. Jest to doskonała puenta całego utworu, jak i gatunku literackiego. Po raz kolejny przekonujemy się, że miłość zawsze kończy się tragicznie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kreatum.pl/2009/11/feel-no-kochaj-mnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stachursky &#8211; Jam jest 444</title>
		<link>http://www.kreatum.pl/2009/11/stachursky-jam-jest-444/</link>
		<comments>http://www.kreatum.pl/2009/11/stachursky-jam-jest-444/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 22:50:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Stachursky]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kreatum.pl/?p=51</guid>
		<description><![CDATA[Manifest poetycki Stachurskiego
Poeta na szczycie hierarchii


Przede wszystkim mamy tu do czynienia z typowym manifestem poetyckim. Jest to wprowadzenie do nowego świata poetyckiego, zawarte na początku świeżo wydanego zbioru utworów Stachurskiego pod wspólnym tytułem „2009”.
Nazywam się Jacek Błaszczyk Stachursky
Urodziłem się dwudziestego stycznia tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego szóstego roku
Jestem Żółtą Magnetyczną Gwiazdą, która otacza Centralny Zielony Zamek Symbolizacji
Przewodnikiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Manifest poetycki Stachurskiego<br />
Poeta na szczycie hierarchii<span id="more-51"></span></strong><br />
<center><br />
<object width="320" height="265"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/X4Y-2BRdn4A&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/X4Y-2BRdn4A&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x2b405b&#038;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"></embed></object></center></p>
<p>Przede wszystkim mamy tu do czynienia z typowym manifestem poetyckim. Jest to wprowadzenie do nowego świata poetyckiego, zawarte na początku świeżo wydanego zbioru utworów Stachurskiego pod wspólnym tytułem „2009”.</p>
<blockquote><p>Nazywam się Jacek Błaszczyk Stachursky<br />
Urodziłem się dwudziestego stycznia tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego szóstego roku<br />
Jestem Żółtą Magnetyczną Gwiazdą, która otacza Centralny Zielony Zamek Symbolizacji<br />
Przewodnikiem mi Żółty Samoistny Człowiek</p></blockquote>
<p>Podmiot liryczny zwraca się w inwokacji do grona swoich odbiorców jako ktoś nieznany. Przedstawia się, zarysowuje swoją postać w sposób mglisty i symboliczny.<br />
<center><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-7675029442058390";
/* 300x250, kreatum art */
google_ad_slot = "4300709017";
google_ad_width = 300;
google_ad_height = 250;
//-->
</script><br />
<script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">
</script></center></p>
<p>Żółta gwiazda, która przyciąga (jest magnetyczna) to z pewnością Słońce. Podmiot liryczny jest więc w jakiś sposób powiązany z siłami natury. Z drugiej jednak strony Centralny Zielony Zamek Symbolizacji wydaje się być metaforą wszelkich wytworów kulturowych człowieka. Pojęcie „centralny” oraz kolor zielony to symbol równowagi jaką człowiek burzy i do jakiej stara się powrócić. Zamek Symbolizacji jest więc w takim rozumieniu siedzibą człowieka, kondensatorem jego myśli.<br />
<br />Mamy tu więc do czynienia z konfrontacją dwóch różnych czynników – człowieka oraz sił natury (w domyśle także sił boskich), które go otaczają (gwiazda otacza zamek).<br />
Podmiot liryczny wyłamuje się jednak z tego konfliktu. Za przewodnika obiera sobie Żółtego Samoistnego Człowieka.<br />
<center><br />
<table style="text-align: left; width: 100%; margin-left: auto; margin-right: auto;" border="0" cellpadding="2" cellspacing="2">
<tbody>
<tr>
<td style="vertical-align: top;">Żółty
</td>
<td style="vertical-align: top;">Samoistny
</td>
<td style="vertical-align: top;">Człowiek
</td>
</tr>
<tr>
<td style="vertical-align: top;">siły boskie
</td>
<td style="vertical-align: top;">postawa podmiotu
</td>
<td style="vertical-align: top;">czynnik ludzki
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p></center></p>
<p>Podmiot liryczny wyłamuje się z odwiecznej polemiki między wiarą a ludzkim rozumem. Nie rozstrzyga konfliktu – odrzuca zarówno teorię ewolucyjną jak i kreacjonistyczną, nie jest ani w pełni Żółty (czyli Słoneczny, pochodzący od Boga), ani nie jest w pełni Człowiekiem. Przede wszystkim jest Samoistny, nie mający źródła i określonego pochodzenia.</p>
<blockquote><p>Jestem otwarty dla wyższych wymiarów…<br />
I przekraczam granice wyobraźni!<br />
Tworzę piękno i harmonię &#8211; gdziekolwiek się pojawię</p></blockquote>
<p>Wolność, brak skrępowania przez przeszłość i pochodzenie pozwala podmiotowi dokonywać wspaniałych rzeczy – nie ograniczają go bowiem ani zasady boskie, ani uwarunkowania kulturowe.</p>
<blockquote><p>Po mojej prawicy zasiada czerwony, Galaktyczny Wędrowiec<br />
Po mojej lewicy – niebieska, wiodąca Moc</p></blockquote>
<p>Dokonuje się pomieszanie, które podmiot liryczny przenosi z rozważań metafizycznych na tematykę codzienną. Oto podmiot liryczny burzy porządek współczesnego świata sadzając czerwonego na prawicy, a prawicę kierującą się „niebieską, wiodącą Mocą” na lewicy. Podmiot liryczny może wszystko, posiada niczym nieskrępowane poetyckie moce.</p>
<blockquote><p>Przez życie prowadzi mnie białe, Rytmiczne Zwierciadło…</p></blockquote>
<p>Żaden poetycki manifest nie obyłby się bez zapewnienia o wierze we własne siły. Podmiot liryczny sam siebie chce prowadzić przez życie, co więcej, zwierciadło w które będzie wpatrzony jest żywe, pulsujące i rytmiczne.</p>
<blockquote><p>Witajcie w moim świecie!<br />
Bawcie się i cieszcie razem ze mną…</p></blockquote>
<p>Podmiot liryczny zaświadcza tu o ostatecznym spełnieniu się swojej wizji. Świat opisany w manifeście właśnie się narodził.</p>
<blockquote><p>Jam jest 440… i 4!</p></blockquote>
<p>Najtrudniejsza część utworu. Prawdopodobnie absolutne wyzwolenie jakiego właśnie doznał podmiot liryczny pozwala mu stawiać siebie znacznie wyżej od wszystkich wieszczy, od wszystkich poetów świata. Mickiewiczowska liczba 44 jest dla niego tylko ułamkiem, pokazuje że dzięki wyzbyciu się korzeni stać go na znacznie więcej.<br />
W tej ostatniej kwestii gotów jestem polemizować, jeśli więc macie jakieś propozycje &#8211; piszcie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kreatum.pl/2009/11/stachursky-jam-jest-444/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Feel &#8211; Jak anioła głos</title>
		<link>http://www.kreatum.pl/2009/11/feel-jak-aniola-glos/</link>
		<comments>http://www.kreatum.pl/2009/11/feel-jak-aniola-glos/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 21:31:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Feel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kreatum.pl/?p=46</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Jak anioła głos&#8221; jako sen
Rozważania o samotności w poetyce onirycznej


Tekst nadesłany przez Mariusza, dziękujemy!
Jak anioła głos,
Usłyszałem ją.
Powiedziała patrz…
Tak, to On.
W utworze zespołu Feel, już na początku, można zauważyć, iż kobieta
jest tutaj idealizowana, wręcz sakralizowana. Jej głos jest anielski,
cudowny. Wskazuje ona na pewnego osobnika, jest zdecydowana, pewna
swojej racji. Poetyka jest w pewnym stopniu oniryczna, występuje
zjawisko tajemniczości, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>&#8220;Jak anioła głos&#8221; jako sen</strong></p>
<p><strong>Rozważania o samotności w poetyce onirycznej</strong><span id="more-46"></span><br />
<center><br />
<object width="320" height="265"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/k0hGYDD0KTI&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/k0hGYDD0KTI&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x5d1719&#038;color2=0xcd311b" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"></embed></object></center><br />
Tekst nadesłany przez <b>Mariusza</b>, dziękujemy!</p>
<blockquote><p>Jak anioła głos,<br />
Usłyszałem ją.<br />
Powiedziała patrz…<br />
Tak, to On.</p></blockquote>
<p>W utworze zespołu Feel, już na początku, można zauważyć, iż kobieta<br />
jest tutaj idealizowana, wręcz sakralizowana. Jej głos jest anielski,<br />
cudowny. Wskazuje ona na pewnego osobnika, jest zdecydowana, pewna<br />
swojej racji. Poetyka jest w pewnym stopniu oniryczna, występuje<br />
zjawisko tajemniczości, niewiedzy. Nie wiemy nic o podmiocie lirycznym<br />
oprócz tego, że ma kontakt słowny z tajemniczą nieznajomą. W<br />
powtarzającym się przez cały utwór refrenie mamy do czynienia z rymem<br />
skrajnie częstochowskim: &#8220;usłyszałem ją &#8211; tak to On.&#8221; Należy nadmienić,<br />
że <b>On</b> pisany jest wielką literą, co może oznaczać, że osoba ta<br />
obdarzona jest wielkim szacunkiem lub też jest.. Bogiem.</p>
<blockquote><p>Na rozstaju dróg,<br />
Stoi dobry Bóg,<br />
On wskaże Ci drogę…</p></blockquote>
<p>A właśnie o Nim traktuje druga część refrenu. Bóg znajduje się na<br />
rozstaju dróg, co symbolizuje zachwianie wyboru człowieka. Dana osoba<br />
podąża drogą, na której końcu są dwa wyjścia. Pomocą w wyborze tej<br />
poprawnej okazuje się Bóg. Człowiek w obliczu wielkich problemów jest<br />
samotny, zagubiony, potrzebuje wsparcia.</p>
<blockquote><p>Już pod koniec dnia,<br />
Widzę obraz Twój,<br />
Widzę miejsca w których byłem,<br />
Widzę ludzi tłum.</p></blockquote>
<p>W pierwszej zwrotce autor skupia się na wrażeniach zmysłowych. Akcja<br />
przenosi się na wieczór, kres opisywanego w piosence dnia. Podmiot<br />
liryczny zauważa wiele znaków, obrazów. Są to: obraz kobiety, miejsc i<br />
ludzkiego tłumu. Podmiot liryczny poprzez anaforę &#8220;widzę&#8221;, wspomnienia,<br />
sentymentalny nastrój, spowodowany być może wieczorową porą, i<br />
odczuwalną nostalgię ukazuje czytelnikowi własne uczucia. Z jednej<br />
strony widzi on obraz kobiety, z drugiej jednak jest to tłum ludzi,<br />
czyli coś zupełnie przeciwnego. Jego myśli są skontrastowane.</p>
<blockquote><p>Już pod koniec dnia,<br />
Pustej szklanki dźwięk,<br />
To chyba sen!</p></blockquote>
<p>Smaczku dodaje jeszcze dźwięk pustej szklanki, słyszany również pod<br />
koniec tegoż samego dnia. Liryczne &#8220;ja&#8221; uświadamia sobie, że być może<br />
te wrażenia zmysłowe mogą dziać się jedynie w śnie, który go nawiedził.<br />
Wszystko to, co dzieje się wokół niego jest tylko snem.</p>
<p><center><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-7675029442058390";
/* 300x250, kreatum art */
google_ad_slot = "4300709017";
google_ad_width = 300;
google_ad_height = 250;
//-->
</script><br />
<script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">
</script></center></p>
<blockquote><p>No, no, no&#8230;</p></blockquote>
<p>Następnie poprzez trzykrotne powtórzenie słowa &#8220;no&#8221; czytelnik<br />
(słuchacz) musi wybrać jedną spośród dwóch dróg interpretacji. Być może<br />
jest to synonim słowa &#8220;tak&#8221;, mający potwierdzić wcześniejszą hipotezę o<br />
rzekomym śnie. Jednak zwolennicy drugiej interpretacji &#8220;No, no, no&#8221;<br />
potraktują jako angielskie &#8220;Nie&#8221;, tym samym obalając przepuszczenia o<br />
śnie.</p>
<blockquote><p>Już pod koniec dnia,<br />
Widzę obraz Twój.</p></blockquote>
<p>W piosence tej występuje wiele powtórzeń i to nie tylko słów, ale i<br />
całych zdań. Właśnie to ma teraz miejsce.</p>
<blockquote><p>W pustej szklance,<br />
Pomarańczę,<br />
To dobytek mój.</p></blockquote>
<p>Zaraz potem osoba mówiąca w piosence opisuje swój stan majątkowy na<br />
podstawie pustej szklanki i jednej pomarańczy. Oba te &#8220;precjoza&#8221;<br />
pokazuję jak biednym materialnie (ale i duchowo, co odwołać można do<br />
jego zagubienia) jest ów człowiek. W życiu swoim boryka się z wieloma<br />
problemami natury miłosno-egzystencjalnej, a na dodatek cierpi nędzę i<br />
niedostatek. Kto wie, czy owe powtarzanie połowy zwrotki i referenu nie<br />
jest zwykłym majaczeniem, wynikającym z braku dostępu do pitnej wody<br />
(pusta szklanka). Obrazy mogą być halucynacjami, droga mirażem a Bóg<br />
wyobrażeniem. Człowiek w poczuciu beznadziei przyjmuje przecież różne<br />
postawy.</p>
<blockquote><p>Widzę usta, w których<br />
Nieraz swój, Topiłem ból.</p></blockquote>
<p>Na dodatek podmiot oprócz obrazu owej kobiety, dostrzega jej usta, w<br />
których zwykł topić swoje smutki. Ogarnia go smutek, bowiem ust tych<br />
nie można już skosztować ani się w nich zatopić. Zwraca uwagę na ból i<br />
cierpienie, jakie go spotkało w przeszłości i z którymi mógł się<br />
podzielić jedynie z ową apostroficzną dziewoją.</p>
<blockquote><p>Już pod koniec dnia,<br />
Słyszę cichy szept!<br />
To chyba sen!</p></blockquote>
<p>W tej miłosnej agonii nasz bohater słyszy jeszcze szept, co jeszcze<br />
bardziej utwierdza go w braku przekonania, co jest snem, a co jawą.</p>
<blockquote><p>Widzę dłonie,<br />
Czuję serce,<br />
To ideał mój.</p></blockquote>
<p>Następnie widzi dłonie swej wybranki i czuje jej serce. Zdecydowany<br />
i pewny swoich słów określa ją ideałem, co koresponduje z refrenem i<br />
jej &#8220;anielskim głosem&#8221;.</p>
<blockquote><p>Już pod koniec dnia,<br />
Lecz nie sam,<br />
Lecz nie sam.</p></blockquote>
<p>Koniec utworu przepełniony jest może nie optymizmem, ale z pewnością<br />
wielką nadzieją. Liryczne &#8220;ja&#8221; mówi, że nie jest sam, ale kim jest ta<br />
osoba tuż obok niego, tego już nie wiemy. Autor pozostawia czytelnikowi<br />
(słuchaczowi) możliwość samodzielnego dopowiedzenia sobie końca tej<br />
niecodziennej i interesującej historii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kreatum.pl/2009/11/feel-jak-aniola-glos/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gosia Andrzejewicz &#8211; Słowa</title>
		<link>http://www.kreatum.pl/2009/11/gosia-andrzejewicz-slowa/</link>
		<comments>http://www.kreatum.pl/2009/11/gosia-andrzejewicz-slowa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 14:55:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gosia Andrzejewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kreatum.pl/?p=33</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Słowa&#8221; jako wyraz tęsknoty polskiej emigracji za krajem lat dzieciństwa.
Interpretacja wers po wersie.



Przede wszystkim, utwór pełen jest paradoksów i sprzeczności. Podmiot liryczny na tej podstawie buduje element zaskoczenia, ale też wyraża zagubienie, zachwianie porządku świata i tęsknotę za Ojczyzną.

Tak lekki jak słowika śpiew,
Tak ciepły jak, jak pustynny deszcz
O ile śpiew słowika rzecywiście można uznać za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>&#8220;Słowa&#8221; jako wyraz tęsknoty polskiej emigracji za krajem lat dzieciństwa.</strong><br />
<strong>Interpretacja wers po wersie.</strong><span id="more-33"></span></p>
<p><center><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="320" height="265" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/9TzhVQnT7_o&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="320" height="265" src="http://www.youtube.com/v/9TzhVQnT7_o&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Przede wszystkim, utwór pełen jest paradoksów i sprzeczności. Podmiot liryczny na tej podstawie buduje element zaskoczenia, ale też wyraża zagubienie, zachwianie porządku świata i tęsknotę za Ojczyzną.<br />
</center></p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Tak lekki jak słowika śpiew,<br />
Tak ciepły jak, jak pustynny deszcz</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">O ile śpiew słowika rzecywiście można uznać za lekki, o tyle pustynny deszcz jest już oczywistym oksymoronem. Podmiot liryczny, poprzez coś co nie istnieje stara się pokazać, że powrót do Ojczyzny jest czymś naprawdę trudnym, a szanse na to że się wydarzy są równie nikłe co opady deszczu na pustyni.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Umiały być tylko słowa twe.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Tytułowe słowa to oczywiście krzepiące i upragnione brzmienie ojczystego języka. Zauważmy, że nie zgadzają się tu formy gramatyczne wyrazów: „Tak lekki (…) Tak ciepły (…) Umiały być tylko słowa twe”. Jednak artystom tego pokroju wybacza się takie drobne niedociągnięcia, służące zapewne wyższej idei, której zwykli śmiertelnicy nie potrafią pojąć.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Tuliły mnie w ramionach snu,<br />
Chroniły przed każdy brakiem tchu,<br />
Myślałam, że tak już pozostanie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Życie w Ojczyźnie, wśród ludzi którzy posługują się ojczystymi „słowami” wydaje się być w tej perpektywie czymś odległym, jak sen, jak wspomnienie dawnego poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa.</p>
<p><center><br />
<script type="text/javascript">// <![CDATA[
 google_ad_client = "pub-7675029442058390"; /* 300x250, kreatum art */ google_ad_slot = "4300709017"; google_ad_width = 300; google_ad_height = 250;
// ]]&gt;</script><br />
<script src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js" type="text/javascript">
</script></center></p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Ref.<br />
Odnalazłam siebie w tobie,<br />
Nie potrafię cię zapomnieć,<br />
Bo jesteś obecny w każdej chwili, która mnie otacza.<br />
Wciąż pamiętam tamte chwile,<br />
w których tak mówiłeś tyle,<br />
Że kochasz, że pragniesz bym była tylko z tobą tu na zawsze.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wzruszające i wręcz porażające są te słowa: słowa rozsierdzonej emigracji; emigracji patriotycznej, odnajdującej swą Ojczyznę w każdej chwili życia za granicą. Ze strofy tej wylewa się olbrzymia dawka tęsknoty za krajem, który wydawał się być bezpieczną i pewną przystanią do końca życia.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Już ponad rok, jak nie ma cię,<br />
Niewdzięczny los zmienia życia bieg,<br />
Tak trudno jest zacząć nowy dzień.<br />
Zatrzymam cię w pamięci mej,<br />
Chcę poczuć jak, jak przytulam cię,<br />
Chcę wierzyć, że nic nie stało się.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ostatnia strofa mówi o tym, jak ciężkie jest życie na emigracji. Mimo wszystko podmiot liryczny wie, że musi żyć dalej, chce wierzyć „że nic nie stało się”. Przerażony jest jednak perspektywą zaczynania kolejnego dnia w obcym miejscu, miejsu w którym ukochane „słowa” nic dla ludzi nie znaczą.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto zwrócić uwagę na wysublimowane rymy, świetnie oddające piękno języka za którym tęskni podmiot lirycznu, np.: przytulam cię – nie stało się, chwile – tyle, snu – tchu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kreatum.pl/2009/11/gosia-andrzejewicz-slowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Maxi King</title>
		<link>http://www.kreatum.pl/2009/11/maxi-king/</link>
		<comments>http://www.kreatum.pl/2009/11/maxi-king/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 08:47:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reklama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kreatum.pl/?p=28</guid>
		<description><![CDATA[Maxi King jako utwór historyczny
Interpretacja historyczna. 
Maxi King allright,
Lepszy od cesarza, bo ma styl i smak. Joł
Maxi King so nice,
Na zewnątrz twardy, miękki w środku mów mi kotku.
Maxi King allright,
Mocarz z niego jest gdy chce siłę ma.
Maxi King so nice,
Cziki cziki
KING IS BACK
MAXI KING!
CZIKI CZIKI
MAXI KING!
Utwór „Maxi King” powstał najprawdopodobniej pod koniec XIX wieku. Stanowi on [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Maxi King jako utwór historyczny</strong></p>
<p><strong>Interpretacja historyczna. </strong><span id="more-28"></span><br /><center><object width="320" height="265"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9c322s7v2vo&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x3a3a3a&#038;color2=0x999999"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/9c322s7v2vo&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x3a3a3a&#038;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"></embed></object></center></p>
<blockquote><p>Maxi King allright,<br />
Lepszy od cesarza, bo ma styl i smak. Joł<br />
Maxi King so nice,<br />
Na zewnątrz twardy, miękki w środku mów mi kotku.<br />
Maxi King allright,<br />
Mocarz z niego jest gdy chce siłę ma.<br />
Maxi King so nice,<br />
Cziki cziki<br />
KING IS BACK<br />
MAXI KING!<br />
CZIKI CZIKI<br />
MAXI KING!</p></blockquote>
<p>Utwór „Maxi King” powstał najprawdopodobniej pod koniec XIX wieku. Stanowi on modelowy przykład krótkiego dzieła (zapewne pisanego na zamówienie) idealizującego konkretną postać historyczną. Sięgnięcie do źródeł pozwala stwierdzić, że tytułowym bohaterem jest XIX-wieczny król Bawarii – Maksymilian II.</p>
<blockquote><p>Maxi King allright,</p></blockquote>
<p>Zdrobnienie imienia króla Maksymiliana świadczy o przywiązaniu podmiotu lirycznego (a w domyśle także całego narodu) do ukochanego władcy.<br />
<center><script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-7675029442058390";
/* 300x250, kreatum art */
google_ad_slot = "4300709017";
google_ad_width = 300;
google_ad_height = 250;
//-->
</script><br />
<script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">
</script></center></p>
<blockquote><p>Lepszy od cesarza, bo ma styl i smak. Joł</p></blockquote>
<p>Wers ten stanowi bezpośrednie porównanie bohatera do twórcy II Rzeszy, cesarza Wilhelma I Hohenzollerna. Zdecydowanie Maksymilian w lepszym stylu tłumił powstania, natomiast wzmianka o smaku wskazuje na różnice w wyglądzie zewnętrznym. Bohater utworu to zadbany, przystojny mężczyzna, w opozycji do cesarza, z długą zaniedbaną brodą i wąsami.</p>
<blockquote><p>Maxi King so nice,<br />
Na zewnątrz twardy, miękki w środku mów mi kotku.</p></blockquote>
<p>Podmiot liryczny nie tylko tworzy obraz silnego władcy. Informuje również odbiorcę o milszej, bardziej wrażliwej i ludzkiej stronie władcy. Był on przecież wielkim reformatorem społecznym, któremu na sercu leżało dobro poddanych.</p>
<blockquote><p>Maxi King allright,<br />
Mocarz z niego jest gdy chce siłę ma.</p></blockquote>
<p>Fragment ten mówi o roku 1848, kiedy to „Maxi” obejmował władzę. Bawaria była wtedy ogarnięta zamieszkami, jednak silna reakcja „mocarza” uratowała sytuację.</p>
<blockquote><p>Maxi King so nice,<br />
Cziki cziki<br />
KING IS BACK<br />
MAXI KING!<br />
CZIKI CZIKI<br />
MAXI KING!</p></blockquote>
<p>Podmiot liryczny stara się oddziaływać na odbiorcę na wszelki możliwy sposób. Utwór kończy licznymi powtórzeniami, jak gdyby starał się wpoić imię władcy wszytskim czytelnikom. Stosuje przy tym wyrazy onomatopeiczne (np. CZIKI CZIKI), mające na celu urozmaicenie przekazu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kreatum.pl/2009/11/maxi-king/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stachursky &#8211; Dosko się czuję</title>
		<link>http://www.kreatum.pl/2009/11/stachursky-dosko-sie-czuje/</link>
		<comments>http://www.kreatum.pl/2009/11/stachursky-dosko-sie-czuje/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 06:13:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Stachursky]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kreatum.pl/?p=5</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Dosko się czuję&#8221; jako epopeja wojenna i pochwała rewolucji.
 Interpretacja utworu wers po wersie.


 
Potężna wichura, łamiąc duże drzewa,
trzciną zaledwie tylko kołysze.
Początkowe wersy pierwszej strofy to typowy zabieg poetycki. Podmiot liryczny wprowadza czytelnika w stan lirycznej refleksji, usypia jego czujność, zachęca do spokoju, takiego jakim charakteryzuje się opisywana trzcina. Jest to symbol czasu pokoju, świata [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>&#8220;Dosko się czuję&#8221; jako epopeja wojenna i pochwała rewolucji.</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong></strong><strong> Interpretacja utworu wers po wersie.</strong><strong><span id="more-5"></span><br />
<br />
<center><br />
<object width="320" height="265"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TU7V5_Jy-RI&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x3a3a3a&#038;color2=0x999999"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/TU7V5_Jy-RI&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;rel=0&#038;color1=0x3a3a3a&#038;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"></embed></object></center> </strong></p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Potężna wichura, łamiąc duże drzewa,<br />
trzciną zaledwie tylko kołysze.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Początkowe wersy pierwszej strofy to typowy zabieg poetycki. Podmiot liryczny wprowadza czytelnika w stan lirycznej refleksji, usypia jego czujność, zachęca do spokoju, takiego jakim charakteryzuje się opisywana trzcina. Jest to symbol czasu pokoju, świata nękanego przez wichury, nie niszczące jednak przy tym delikatnych trzcin.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Uważaj! Uważaj! Uważaj! Uważaj!<br />
Uważaj! Uważaj! Uważaj! Uważaj!<br />
Tak, wiem, wtedy nie będzie zmiłowania,<br />
łaski nie będzie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wersy te wyrywają czytelnika z lirycznego otępienia. Skandowane powtórzenia nadają utworowi szaleńczego wręcz tempa, są niczym bomby spadające na Ojczyznę, jedna za drugą. Podmiot liryczny poprzez to zaskoczenie chwyta czytelnika w pułapkę, a przez to zyskuje pewność, że odbiorca już do końca trwania utworu pozostanie czujny.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Tak wiem, dziś nasza kolej,<br />
już ustawiony sprzęt jest na stole.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Słowa „nasza kolej” wskazują na swoistą chęć przywództwa oraz poczucia jedności pokoleniowej. Podmiot liryczny to bohater, podrywający bliżej nieokreślone grono osób do działania, jest katalizatorem wydarzeń opisywanych w utworze. Jest to jednoznaczne wezwanie do rewolucji, lub do obrony. W każdym bądź razie autor zachęca do wzięcia sprzętu (czyli w domyśle – broni) w ręce i jednoznacznie akcentuje wybicie godziny, w której należy stanąć do walki.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>I dosko się czuję.<br />
I wszystko kapuję.<br />
Na lekkiej fazie.<br />
Wciąż trybię i jarzę.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Strofa ta zawiera fenomenalny przykład tworzenia neologizmów. Są to najistotniejsze słowa w utworze, świadczy to więc o tym, jak ważny dla autora jest bunt przeciw zastanej formie, przeciw zastygłej formie językowej. Mowa tu oczywiście o słowie dosko, które to jest słowem wywodzącym się od plebejskiego „doskonale”. Takiego słowotwórstwa nie powstydziłby się sam Miron Białoszewski.</p>
<p><center><br />
<script type="text/javascript"><!--
google_ad_client = "pub-7675029442058390";
/* 300x250, kreatum art */
google_ad_slot = "4300709017";
google_ad_width = 300;
google_ad_height = 250;
//-->
</script><br />
<script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">
</script></center></p>
<p style="text-align: justify;">Strofa ta będąca jednocześnie refrenem wyraża główną myśl utworu, czyli: wojna, walka w której bierze się udział, jest dobrem, jeśli stoi się po słusznej stronie sporu. Na barykadach człowiek doznaje przyjemnego uczucia „fazy”, mimo to wciąż musi pozostać czujny (wciąż trybię i jarzę), by utrzymać się przy życiu.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Siwy dym i białe sadze,<br />
będzie dzisiaj kamikadze.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ten fragment będzie powodem do sporów literaturoznawców przez najbliższe dziesięciolecia. Prawdopodobnie spór ten nie zostanie rozstrzygnięty, intuicja podpowiada jednak, że podmiot liryczny kieruje tok swoich rozważań no tory antyimperialistyczne, a dokładniej – antyamerykańskie. Oczywiste jest tu nawiązanie do wojny na Pacyfiku – poprzez siwy dym płonących lotniskowców, białe sadze powstałe po nuklearnym wybuchu w Japonii oraz oczywiście przywołanie bohaterskich kamikadze.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Tak wiem będą jasełka,<br />
wszyscy gotowi i nikt nie pęka,</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podmiot liryczny powraca tu do nawoływania do wojny. Jasełka symbolizują odrodzenie – w domyśle odrodzenie narodu, który staje do walki o swój nowy, lepszy byt.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>kamień na kamieniu tutaj nie zostanie.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ideologia typowa dla rewolucjonistów. Rewolucja według podmiotu lirycznego musi mieć charakter totalny, wyniszczający; nie pozostawiać żadnych śladów dawnego porządku.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>My królowie mety, ryjemy berety</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kolejny wers – zagadka. Jasne jest wyrażenie „my królowie mety” – czyli ci, którzy zwycięsko wychodzą z wojennych i rewolucyjnych zmagań, ci którzy ostatecznie wygrywają. Co do rycia beretów – być może chodzi o walkę z Francuzami – jako symbolem, przedstawicielem równie gnuśnej co amerykańska kultury Starego Kontynentu.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>Jakie życie morał taki,<br />
dawaj palnik i bez draki,<br />
bo jak przyjdzie co do czego,<br />
to już będziesz do niczego.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Powtarzający się obraz rewolucji, jako działań totalnych, wymagających totalnego wypalenia ziemi i zniszczenia; zapewnienia miejsca pod budowę nowego lepszego świata.</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p>- No to ja poprosze Colę.<br />
- On chce jednak Colę.<br />
- Dzisiaj poproszę Colę.<br />
- On chce dzisiaj Colę.<br />
- Jednak poproszę Colę.<br />
- O ja cię pindolę!<br />
- Ja poproszę Colę!<br />
- O ja cię&#8230;! A ja chcę Nervosol!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wspaniała pointa utworu ukazuje majstersztyk autora, polegający na przekazaniu złożonych treści prostym, infantylnym wręcz dialogiem. Rozmowa ta pokazuje, że imperialistyczny świat, którego przedstawicielem staje się tu wielka amerykańska korporacja Coca Cola potrafi człowieka skusić. Jednak jeden z rozmówców potrafi się tym pokusom oprzeć i je wyśmiać. Ostatni wers („- O ja cię&#8230;! A ja chcę Nervosol!”) pokazuje, czego ludzkości naprawdę potrzeba. Nie produktów zakłamanych korporacji, ale spokoju, symbolizowanego tu przez lek uspokajający Nervosol.</p>
<p style="text-align: justify;">Nervosol jest klamrą zamykającą koło dziejów. Począwszy od nieruchomej trzciny, poprzez wojenną pożogę, wracamy znów do upragnionego, powojennego spokoju. Podmiot liryczny pokazuje więc, że nie pochwala wojny jako zjawiska, uznaje ją  jednak za zło konieczne. Jest to jedyna droga do osiągnięcia założonych celów i budowy nowego, lepszego świata.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kreatum.pl/2009/11/stachursky-dosko-sie-czuje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>53</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
